Wśród obowiązków nałożonych na firmy przez przepisy o dostępności jeden jest wyjątkowo tani do spełnienia i wyjątkowo często pomijany. Usługodawca ma publicznie poinformować, w jaki sposób jego usługa spełnia wymagania dostępności. W sklepach internetowych, które badamy, taka informacja pojawia się rzadko, a przecież to pierwszy dokument, po który sięga zarówno klient z niepełnosprawnością, jak i organ nadzoru rynku po otrzymaniu skargi.
Skąd bierze się ten obowiązek
Podstawą jest ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze, która wdraża do polskiego prawa Europejski Akt o Dostępności. Nakazuje ona usługodawcy sporządzenie i udostępnienie konsumentom informacji o usłudze oraz o tym, jak spełnia ona wymagania dostępności. Informacja ma być podana w sposób dostępny, w warunkach świadczenia usługi, czyli w praktyce w regulaminie sklepu albo w odrębnej, łatwej do znalezienia podstronie.
Co ta informacja powinna zawierać
Przepisy nie narzucają jednego szablonu, ale sensowna informacja odpowiada na pytania, które zadałby klient. Opisuje usługę i sposób korzystania z niej. Wskazuje, jak serwis wspiera obsługę klawiaturą i technologie asystujące oraz do jakiego standardu się odnosi, w praktyce do kryteriów WCAG 2.1 na poziomie AA. Uczciwie wymienia znane ograniczenia, jeśli istnieją. Podaje kanał kontaktu w sprawach dostępności i opisuje, jak złożyć skargę. Dokument pisany żargonem prawniczym na trzy strony spełnia obowiązek gorzej niż klarowna strona, którą rozumie każdy klient.
Czym to się różni od deklaracji dostępności
Mylenie tych dwóch dokumentów zdarza się nagminnie, także wykonawcom stron. Deklaracja dostępności ma ustalony wzór, wynika z ustawy o dostępności cyfrowej z 2019 roku i dotyczy podmiotów publicznych. Informacja o dostępności usługi pochodzi z ustawy z 2024 roku, dotyczy przedsiębiorców i nie ma sztywnego szablonu. Kopiowanie wzoru deklaracji do sklepu internetowego wygląda profesjonalnie tylko do momentu, w którym ktoś zada pytanie o podstawę prawną.
Gdzie ją opublikować i jak utrzymać przy życiu
Sprawdzonym miejscem jest odnośnik w stopce serwisu, obok polityki prywatności i regulaminu, prowadzący do osobnej podstrony. Sam dokument w regulaminie też spełnia wymóg, ale klient szukający informacji o dostępności rzadko czyta regulamin od deski do deski. Druga sprawa to aktualność. Informacja opisuje stan serwisu, a serwis się zmienia, więc po większych wdrożeniach i migracjach dokument wymaga przeglądu. Dobrze sprawdza się dopisanie tej czynności do procedury wydania, razem z datą ostatniej aktualizacji widoczną na stronie. Nieaktualna informacja potrafi zaszkodzić bardziej niż jej brak, bo czarno na białym obiecuje coś, czego serwis już nie robi.
Dlaczego warto zacząć właśnie od tego
Sporządzenie rzetelnej informacji wymusza wewnętrzny przegląd: żeby napisać, jak usługa spełnia wymagania, trzeba najpierw sprawdzić, czy je spełnia. Firmy traktujące ten dokument poważnie zwykle w trakcie jego przygotowania znajdują listę spraw do naprawienia i mają gotowy punkt wyjścia do dalszych prac. A gdy przychodzi pismo z urzędu, rozmowa zaczyna się od przedstawienia dokumentu, nie od tłumaczenia jego braku.